piątek, 10 lutego 2017

Candy w Magicznej Kartce

A jak Candy to wiadomo, "słodka rozdawajka".
A czego?
A no, takich wspaniałych papierów - nowości Magicznej Kartki.




Dwie kolekcje 'Nostalgia" i 'W stronę tęczy"

W jednej królują brązy z delikatnym turkusem ( warto obejrzeć całą kolekcję,
 bo naprawdę są tam bardzo ciekawe tła),
a druga jak można się spodziewać po nazwie to kolory tęczy. 
Ale nie tylko podstawowe 7, ale jeszcze ich odcienie. 
Razem jest 15 różnych kolorów

Banerek do zabawy:


A ja idę wrzucić post na połknięcie " żabce", może będzie dla mnie łaskawa.
Jeszcze kto chętny?
Pozdrawiam



niedziela, 5 lutego 2017

Hardcorowy zawrót głowy u Ewy #3

Ostatnim rzutem na taśmę pokazuję karteczkę na zabawę do Ewy.
Ale jak ma się gości, imprezę (dobrze, że już po 😁),
 to jakoś trudno się zebrać do "otworzenia warsztatu"
Dziewczyny już pokazują kartki na czwarty etap zabawy ;)
A ja mam czas do przyszłej niedzieli, zapewne, znowu na ostatnią chwilę.
Oj ciężko mi się zorganizować, przy moim "mlekożercy".
W tym tygodniu miało być małe, średnie, duże.
Zależało od nas co to ma być.
U mnie są trzy wielkości serca.
Akurat fajnie się złożyło, zrobiłam karteczkę na urodziny mojej kochanej mamusi.
Prawie się w walentynki urodziła, więc musi być czerwono i "sercowo" 😃
Digi stempelek prawdopodobnie pochodzi od Puchilinki,
 ale nie mogę zlokalizować źródła.

Dziewczyny dziękuję wam bardzo w imieniu mojej Natalki 
za tak piękne komentarze dotyczące jej banana.
Jest "uskrzydlona", tak się cieszy, że jej praca się podoba.

A teraz zapraszam do oglądania zdjęć.







Zdjęcie kartki ze słoiczkiem z "kasiorką" :)


Banerek do zabawy u Ewy:


 a przy okazji posyłam do:

do22.02

i






Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)


czwartek, 2 lutego 2017

Kosmetyczka

Zawzięłam się i uszyłam. Nie jest idealna, ale jest uszyta przez mua.
W końcu , podążam za "Akademią szycia" na blogu DIY,
 to wartałoby się czegoś nauczyć.
Przyznam się bez bicia, że zamek krzywo się wszył.
Reszta, "po prostemu" szła nawet całkiem nieźle.
Z przodu tej mini kosmetyczki doszyłam kieszonkę, 
a na jej górze różową lamówkę.
Przeszycia są zrobione różową nitką, 
pasującą pod kolor do wyściółki.
Część z nich, jest nawet ozdobna :)






A tutaj etapy powstawania kosmetyczki:

Skompletowanie materiałów i wykrój 
Materiały to nogawki ze starych dżinsów i "część po lampie", 
ale o tym w kolejnym wpisie, jak skończę nową lampę.


Szycie


Tutaj prucie, bo pomyliłam elementy do zszycia



Tutaj już właściwe elementy


wszystko wywinięte, zostało tylko zaszyć ręcznie dziurkę 
(nawet w miarę się udało, ściegiem krytym)



Banerek do zabawy:


Dziękuję wam za odwiedziny na blogu i pozostawione każde słowo:)


Papuzia chusta

Ojej, ale idealnie się złożyło. Danusia chyba wiedziała, że to dla mnie te kolorki.
Własnie ukończyłam, po długich męczarniach moją chustę. 
Choć szczerze mówiąc, nie do końca, bo brakuje mi w niej "otoczki".
Jakiegoś fajnego wykończenia.
Frędzle odpadają, a wam coś przychodzi na myśl?
A w jakich kolorkach? W kolorkach pierwszej wersji -czarny, niebieski i biały.
Ta chusta to był mój UFOk.
Leżał i czekał cierpliwie na swoją kolej. 
Aż nadarzyła się okazja. Dorobiłam do nich mitenki (poprzedni post).
Teraz mogę nosić już komplet :)
Choć u nas wczoraj był pierwszy dzień wiosny.
A jak wiosna, to niby cieplej od razu się robi na samą myśl, że zima już odeszła.
 A ja zmarzluch jestem, lubię ciepełko i nadal noszę kozaki i szale 😃
Chusta zrobiona jest z akrylu, szydełkiem nr 3.
Jej rozpiętość to 170 cm.
Można ja nosić na plecach, jak również zaplataną pod szyją.




Na zdjęciach moja średnia modelka - Natalka.
A jak już przy niej jestem, to się pochwalę.
 Moje dziecko jak wiecie lubi sobie rysować.
Ostatnio narysowała banana na wpół zjedzonego.
Kolorkami prawie wpasowała się na II wersję kolorystyczną do Danusi :)



Widać nawet, wczorajszą datę i podpis nauczyciela.

Kolory z pierwszej wersji to ja lubię i to bardzo. 
Szczególnie dużo mam ubrań, swetrów, bluzek, spodni:)

Wymagany banerek


Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)


Mitenki...

były w zamyśle "na kiedyś". 
Ale przyspieszyłam nieco tempo, i zrobiłam na już.
No bo wiadomo, nie ma to jak motywacja.
Takową ciągle znajduję na blogu DIY
Łatwo się domyślić, jaki jest temat zabawy, otóż nic innego jak mitenki.
Na dodatek z babcinych kwadratów (ang. granny square)
Dół wykończyłam półsłupkami reliefowymi, i mam ładny ściągacz:)
Wokół kciuka pięć rzędów półsłupków.
Podpasiły mi, bo pasują do mojej chusty (też robiłam tym wzorem), 
którą "mordowałam" bardzo długo, ale w końcu skończyłam.



A wiecie, dlaczego lubię mitenki, bo można w nich prowadzić auto:)



W przerwach między dzierganiem trochę sobie czytam, albo kroję papierki.
Jejku nawet nie wiecie, jak się cieszę, ale ukończyłam w końcu "Strażnika tajemnic".
I tak mam już zaliczoną książkę z osobą w tytule i przeczytane 558 stron.




I zabrałam się za nowy tytuł Morton " Dom w Riverton".
Cóż mogę powiedzieć, styl ten sam. 
Łączenie wątków teraźniejszości i przeszłości,
 i znowu rozwiązywanie skrywanych tajemnic.

Moje mitenki posyłam na blog DIY,


oraz do Zielonego Kamyka , naprzemiennie z Mijającymi Chwilami2



a cały wpis do 



Dziękuję za odwiedziny i komentarze:)

środa, 1 lutego 2017

Trochę decu...

Człowiek, nie tylko kartkami i szydełkiem żyje.
 No ostatnio druty były na tapecie.
A dzisiaj trochę o decoupage.
Ostatnie moje dzieło to serce oklejone papierem ryżowym, 
który udało mi się zakupić w Empiku w wakacje po 70 % obniżce.





Oto papiery ze Stamperii:


Najpierw chciałam ozdobić pudełko, ale brakło weny na ścianki boczne. 
Również brak jednolitego papieru ryżowego ostudził mój zapał.




A tutaj pochwalę się moimi dziełami decu, wykonami na warsztatach.
Butelka oklejona papierem ryżowym





Oraz jajko akrylowe, w środku wklejony papier do decu.
Najpierw jajko pociapałam, ale niestety tak się rozpędziłam, i obrazki są mało widoczne.
Potem całość pomalowałam różową farbką.








oraz do samej Reni ,
 bo przecież to wspaniały prezent dla kogoś na zaś :)


Dziękuję za odwiedziny i komentarze:)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...