To już chyba ostatni post dzisiaj.
Tak na szybko Walentynka z kotem:)
Kotek leżał sobie spokojnie kilka lat w pudełku z "uszytkami" różnymi,
aż doczekał się swojego czasu.
Nie miałam na niego pomysłu, z pomocą przyszła zabawa u
Magdy i
Asi
w Cykliczne Kartkowanie.
Połączyłam ze sobą wszystkie cztery wytyczne.
No i kartka wyszła tak:
**************
****************
Przy okazji posyłam na wyzwanie na blogu
Dziękuję za odwiedziny i komentarze:)