Niektóre typy tak mają, a szczególnie ja,
że wszystko robię na ostatnią chwilę.
Tak jak dzisiaj, ostatnim rzutem na taśmę posyłam karteczkę na
zabawę do Ewy.
W tym miesiącu Ewcia zażyczyła sobie deszczowe karteczki, opcjonalnie z akcesoriami.
I na dodatek chciała, aby ten deszcz był widoczny.
Z pomocą znowu przyszła mi córcia.
Zrobiła akwarelowe tło. No, ale co z tego?
Jak pomysłu brak, aż do czasu.
Wyjęłam z pudełka stemple, akcesoriów jak kot napłakał.
Ale za to są inne, tak więc padło na Gorjusskę.
Pokolorowałam ją kredkami, oczywiście nie jest idealna,
ale cóż zrobić jak ktoś nie ma daru do malowania.
Dorobiłam jej parasolkę, tylko jakoś kaloszy zapomniałam ;)
A może one są w te kolorowe paski?
Krople deszczu powstały z brzegowego "biedronkowego"dziurkacza.
Maźnęłam (jest takie słowo?) je białym korektorem i pokryłam glossy accent:)
Oczywiscie kolory laleczki i parasolki musiały pasować do tła.
Napis taki uniwersalny, ale nie wiem, czy w przyszłości nie zamienię;)
No i jak?
tło mojej córci:
A tutaj hortensje ( niestety nie moje) prawie jak z tła.
Zdjęcia zrobiłam podczas spaceru z księżniczką :)
Też tak macie czasami , oczywiście niektóre z was,
że piszecie posta,
a w międzyczasie pomagacie odrabiać lekcje
(teraz było o współczynniku załamania) jednemu dziecku ,
albo robicie jedzenie drugiemu?
Wolę nie pisać co robiła trzecia w tym czasie ;)
Godzinę mi zeszło z tym postem:)
**********************************************
Banerek do zabawy
A dorzucę jeszcze na dwa wyzwania:
do 25.10.216
Nieśmiało powiem, że padło na różowy z niebieskim :)
do10.10.2016
Dziękuję za odwiedziny i komentarze
pod poprzednimi postami i obecne :)
Dziękuję,że do mnie zaglądacie, to bardzo miłe :)